Tutaj szukaj partnerów do jazdy! Ustawki na szybkie, enduro-emtebe-akcje!

UNREAD_POST Napisano: 10 Lip 2010, 23:48

szosa obcą nie jest i kiedyś ci siądę na kole to mnie pociągniesz trochę hehe!
Awatar użytkownika
MarEcZeK
69
 
Posty: 1850
Rejestracja: 08 Lut 2010, 21:59

UNREAD_POST Napisano: 11 Lip 2010, 06:34

Aby tylko ruch samochodowy był mniejszy troche , bo jednak trza uważać, dwa razy na cała trase wyprzedzali z przeciwka przed rowerem.
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 11 Lip 2010, 06:44

Piotr, enduraki nie jeżdzą po asfalcie właśnie dlatego, że jest miękki i śmierdzący. Endurakom asfalt wstrętny jest.

Ja natomiast pojeździłem sobie po Gorcach - wyczes pogoda, świetnie było. W dolinach po 30 stopni, wyżej, powyżej 1000 metrów 22-24, wiaterek, słoneczko chętne dziewice, bale rauty i wizyty w zakładach pracy!

Po wczorajszej wycieczce niestety stwierdzam, że półroczna przerwa w pedałowaniu to ruina dla mojej kondycji. Ale spokojnie, podbuduje się.
Awatar użytkownika
Guru
 
Posty: 468
Rejestracja: 08 Lut 2010, 19:57
Miejscowość: Kraków
Rower: Ghost AMR
Współczynnik lansu: - 7 :(
Be vewy, vewy quiet, I`m hunting wabbits!

Image

UNREAD_POST Napisano: 11 Lip 2010, 08:41

Guru napisał(a):Po wczorajszej wycieczce niestety stwierdzam, że półroczna przerwa w pedałowaniu to ruina dla mojej kondycji. Ale spokojnie, podbuduje się.


to sie musimy gdzieś wybrać razem pobudować kondycje hehe :shock:
Awatar użytkownika
MarEcZeK
69
 
Posty: 1850
Rejestracja: 08 Lut 2010, 21:59

UNREAD_POST Napisano: 11 Lip 2010, 13:27

No to se załozcie temat oddzielnie ok ? :mrgreen:

Ja dymam sobie szosowo i tyle, bo enduraki jeżdza po szosie, nikt mmi nie będzie wskazywał typu rowweru, poza tym podjazdy na przejechanej trasie to ......... zresztą proponuje przejechać sie i samemu sprawdzic , to dobry trening na leśne śmiganie co zreszta dzisiaj robiłem .

Szose traktuje jako doskonały trening wytyrzymałościowy i mocy.
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 11 Lip 2010, 16:40

szosa 3 razy tak!
Awatar użytkownika
MarEcZeK
69
 
Posty: 1850
Rejestracja: 08 Lut 2010, 21:59

UNREAD_POST Napisano: 11 Lip 2010, 16:55

No to spinaj zwieracze i za tydzień Kraków - Słomniki , Krzeszowice i piwo.
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 11 Lip 2010, 18:34

Piotr! Piwo na rowerze? Bój się boga!!
Awatar użytkownika
Guru
 
Posty: 468
Rejestracja: 08 Lut 2010, 19:57
Miejscowość: Kraków
Rower: Ghost AMR
Współczynnik lansu: - 7 :(
Be vewy, vewy quiet, I`m hunting wabbits!

Image

UNREAD_POST Napisano: 12 Lip 2010, 08:49

Piotr napisał(a):Szose traktuje jako doskonały trening wytyrzymałościowy i mocy.


Prawdziwe "enduraki" nie trenują.
Awatar użytkownika
jasiux
Administrator
 
Posty: 7080
Rejestracja: 08 Lut 2010, 14:20
Miejscowość: Kraków
Rower: motor
Współczynnik lansu: atletyczny!
Telefon: 781255666
my home is... where my beer is...

UNREAD_POST Napisano: 12 Lip 2010, 09:04

Guru napisał(a):Piotr! Piwo na rowerze? Bój się boga!!


A kto bedzie pił piwko na rowerze ??? zawsze po w domu .
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 15 Lip 2010, 07:46

w sumie plan, w niedziele albo sobote to Krk - Szczawnica - Nowy Targ, Rabka - Krk, nie wiem dokładnie kiedy, jak wróce to napisze wrażenia
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 15 Lip 2010, 09:16

Wybrał bym się gdzieś na szosie, ale niepewnie się jeszcze czuję na takim rowerze.
Awatar użytkownika
665
 
Posty: 52
Rejestracja: 18 Maj 2010, 11:42
Miejscowość: Kraków

UNREAD_POST Napisano: 15 Lip 2010, 10:00

To dłuuuuuga trasa, zreszta nawet nie wiem jak pojade, może przez Sącz nawet , sie zastanawiam, tak coby do 230-240 dobic.

Sprubuj krótsze na poczatek, np trasa Kraków, Skała, potem w dół i do Olkusza, z Olkusza przez Paryż do Krzeszowic i Kraków to taka setka ale wyczerpujaca.

140 km jest Kraków - Ogrodzieniec, przez Wolbrom, powrotnie przez Olkusz i jak poprzednio.
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 18 Lip 2010, 07:29

no to mizaga jak to mówi mój znajomy, strzeliło 265 km i 15 metrów .
Trasa przepiekna - Dookoła Gorc wzdłuż Beskidu Wyspowego i Kotliny Nowotarskiej.

Trasa szła :
Kraków, Wieliczka, Dobczyce, Kasina Mała i Duża, Mszana Dolna, Mszana Górna . Lubomierz, przełecz Przysłop, Kamienica, Zabrzez , Krościenko nad Dunajcem , Szcawnica.
Powrót :
przez Czorsztyn, Nowy Targ, Czarny Dunajec, Raba Wyzna, Rabk, Mszana Dolna, Kasinki , Dobczyce, Wieliczka, Kraków.

Czyli zamysł i marzenie spełnione, to był wyryp pierwszej klasy.

Robiąc podjazd w Kasinie myśałem że już mało co mnie zaskoczy w ten dzień - temperatura na szczycie serpentyny 42,1 st, sobie myśle p[iekarnik, najwyzej zjade do Mszany , zeźre pizze nad rzeką i wróce, ale jakos tak lekko sie jechało dalej takze , no to dalej.
Z Mszany na Przysłop ( Rzeki ) było całkiem nieżle, tyle że było południe i na przełeczy było już 45.1 st, ja pierdziu, w sumie organizm ponoć przystosowuje sie do róznych warunków , ale chwytałem każdą plame cienia i chwile ochłody na tym podjeździe.

Za to od przełeczy aż do Zabrzeża był najlepszy odcinek trasy - zjazd, non stop 50 na liczniku , przyzwoity asfalt, ( niezłe miejscowe laseczki ) i pęd powietrza co chłodził, a tego było bardzo potrzeba.

Trasa od Zabrzeża do Kroscienka - przełom Dunajca , ładnie , jechałem z myślą że postój w Kroscienku z nogami w wodzie, co też zostało uskutecznione wraz z hotdogiem i jakimś burgerem.
Posiedziałem odpocząłem i hejka na Nowy Targ, cos pamiętałem że będą podjazdy, a jakze i były , już od Mszany temperatura nie schodzła poniżej 42 st takze średni 42-45 było non stop na palących podjazdach, przepiękne widoki na Jezioro Czorsztyńskie, nie wspomne o górach , które niestety były zamglone.
W Nowym Targo postój pod mostem z cwiartką arbuza, ech ile potrafi zdzaiłać arbuz w taki upał, po prostu szpula non stop 30 na licziku do Czarnego Dunajca, i do Rabki, bajeczny zjazd z Przełęczy Pieniązkowice aż do samej Rabki był ochłodą ,tuz przed Rabką dopadł mnie deszcz co było zbawieniem dnia.
Na dworcu zapiekanka, lipton i szpula przez Mszane do domu tak jak przyjechałem, w Mszanie patrze na licznik - 200 km ,dzwoni Kamilek i rozbrajająco pytam jak tam ??? hehehe.
Czas jazdy był tak zaplanowany iż wracałem wieczorem i od Mszany miałem chłodniej ok 27,7 st , do Krakowa zajechałem już ciemno lampki były wiec strachu nie było.
W sumie nogi podawały jak automaty cały cxas, jedynie pampers przepocony palił , i ręce też odparzone, na osiedlu nocny sklep, browar, pepsi i lipton, kapiel i lulu.
Dziosiaj rano ptrze - flak z tyłu, kurcze. 265 km przejchane i złapać gume pod blokiem .

Trase polecam dla wytrwałych , jest malownicza ale cieżka i bardzo dużo kręcenia .

Sie rozpisałem , ale cieszy przejechana założona trasa i dystans.
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 18 Lip 2010, 08:52

Każdy robi ATG po swojemu :)
Gratuluję :)
Awatar użytkownika
jasiux
Administrator
 
Posty: 7080
Rejestracja: 08 Lut 2010, 14:20
Miejscowość: Kraków
Rower: motor
Współczynnik lansu: atletyczny!
Telefon: 781255666
my home is... where my beer is...

UNREAD_POST Napisano: 18 Lip 2010, 08:56

Podziekował ładnie , fakt ATG sie z tego zrobiło, jakoś nie lubie w górach w upał terenowo, .
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 18 Lip 2010, 09:33

Piotr napisał(a): i bardzo dużo kręcenia .


Tego po takim dystansie bym się nie spodziewał :D Myślałem że wystarczy kilka obrotów 8-)

Dystans miażdży, szczególnie że w taki upał.

Pzdr.
Awatar użytkownika
Kubus
 
Posty: 1821
Rejestracja: 08 Lut 2010, 15:46
Miejscowość: Zabierzów City
Rower: Czerwony
Współczynnik lansu: Poza skalą
Telefon: 666099252
"Wadą cytatów internetowych jest to, że - każdy od razu wierzy w ich prawdziwość." Abraham Lincoln

UNREAD_POST Napisano: 18 Lip 2010, 09:45

zaplanowałem już 300 km trase, czyli to samo , ale z Nowego Targu na Zakopane, dookoła i tez przez Dunajce jazda, tylo że trzeba wstać ze 2 godziny wcześniej.

co do upału, odwiedziłem chyba wszystkie większe stacje bezynkowe po drodze :D
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 07 Sie 2010, 20:41

Jutro??, hm nie wiem co bedzie jutro z pogodą , wstaje rano i o 8 zgaduje sie z kolegą na szose, pewnie jakos 9.30 pojedziemy z Błoń, ale nie gwarantuje, zainteresowanym napisze tutaj jak zdecydujemy, co i gdzie.
Wszystko od pogody zależy.
Planowana trasa - na Czernichów i dalej tylko szosowo, krecimy lajtowo ( poważnie ) , spokojnie , konwersacyjnie, relaksacyjnie hehehe.

Takze jutro ok 8.30 napisze na 100 % co.
Piotr
 
Posty: 1188
Rejestracja: 26 Lut 2010, 08:43
Miejscowość: Królewski Kraków
Rower: zajebisty
Współczynnik lansu: absolutny
Telefon: 666-316-604

UNREAD_POST Napisano: 07 Sie 2010, 23:33

265 km? To mój dystans w tym roku :) Niezły wynik!
Awatar użytkownika
Guru
 
Posty: 468
Rejestracja: 08 Lut 2010, 19:57
Miejscowość: Kraków
Rower: Ghost AMR
Współczynnik lansu: - 7 :(
Be vewy, vewy quiet, I`m hunting wabbits!

Image
Następna

Wróć do JAZDA WSPÓLNA



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron